|
|
Drogowskaz
tu
skomentuj (4)
Zapisane: 2005-11-07, godz: 23:19:29
Patrzę sobie...
na notkę z 4.09 i okazuje się, że znalazłam 3 wyjście - po prostu sobie odpuściłam i się nie przejmuję.
I nie zwariowałam.
I pracuję dalej.
W końcu nikt nie jest idealny, prawda???
A w ramach odchudzania właśnie pożarłam kopytka z kurczakiem w ziołowym sosie.
Maksymalnie nie zdrowe, maksymalnie tuczące i maksymalnie pyszne :-)
Pytanie:
Czy ważąc kilogram mniej byłabym szczęśliwsza? :-)
Buziaki
Ania
skomentuj (5)
Zapisane: 2005-09-23, godz: 15:36:34
O hipopotamach słów kilka
Dla fanów Grzesia (Elliku, tu ukłon w Twoją stronę) - 18.10, teatr Komedia :-) Tak bardzo chciałam Grzesia i przyjedzie. Do Warszawy :-) I jak tu mówić, że marzenia się nie spełniają :-) Co prawda nie będzie sam (tylko z Andrzejem Sikorowskim), ale i tak już się nie mogę doczekać :-)
Wyjazd do Londynu niestety się nie uda. Żałuję. Liczyłam na to, że spotkam się z tatą przed Świętami... Nie tym razem, niestety :-( Ale w zamian za to pojadę do Luksemburga. Na pewno będzie super :-)
A co poza tym? Jest dobrze. Momentami, krótkimi, naprawdę lubię siebie. I tak mi dobrze wtedy :-) Nawet nie zdjęłam swojego zdjęcia, kóte kolega z pracy powiesił u nas na tablicy. Mimo tego, że ciągle uważam, że wychodzę na fotografiach jak hipopotam. Z wielkim nosem. Ale hipopotamy też są miłe, prawda?
Pozdrawiam cieplutko
Ania
skomentuj (3)
Zapisane: 2005-09-22, godz: 10:36:05
...
Wrzesień jak dywan,
jakich nie bywa
często ostatnio –
płowo-zielony
dywan zdobiony
słońcem dostatnio.
Pejzaż gorący
rżysk i stygnących
gwiazd w zimnym niebie –
smutku, co zawisł
kluczem żurawi –
pejzaż bez ciebie.
Tęsknię, ale już sama nie wiem za kim i za czym...
Zgubiłam gdzieś siebie w tym wszystkim.
I najgorsze jest to, że próbowałam już tylu rzeczy, że nie wiem, gdzie teraz szukać pomocy... :-(
Gdzie wreszcie uda mi się dojść do końca?
Poszłabym na koncert Grzesia... Niestety, najbliższy jest w Londynie - dwa miesiące wcześniej niż ja tam będę ;-)
A.
skomentuj (4)
Zapisane: 2005-09-12, godz: 21:57:00
Tak bardzo się cieszę...
... że ciągle tu jesteście :-))))
A ja powoli padam na pyszczek...
Albo zrezygnuję z pracy, albo zwariuję.
Chwilowo nie widzę trzeciej opcji :-(
A.
skomentuj (3)
Zapisane: 2005-09-04, godz: 18:54:17
Chyba jednak lubię tego bloga...
Postanowiłam dziś tu zajrzeć i strasznie się zmartwiłam, że się nie otwiera... Bałam się, że go skasowali.
Nie wiem czemu, ale zawsze przychodzi mi na myśl blog, gdy potrzebuję wsparcia.
Jednak nie jestem tak mocna, jak myślałam...
skomentuj (5)
Zapisane: 2005-08-15, godz: 21:25:11
Dziecko mi się zepsuło :-(
I zamiast jak normalny biały człowiek wstawać o 9:30 obudziło się dziś o wpół do siódmej :-(((((
Synu - nie rób tego więcej, bo wykluczymy Cię z Kręgu Zaufania naszej Rodziny (kto oglądał 'Poznaj moich rodziców, wie o co chodzi, a kto nie oglądał - niech obejrzy, bo to doskonała komedia :-) ).
Buziaki
Ania
skomentuj (4)
Zapisane: 2005-05-29, godz: 11:36:31
Rozgrzebałam kupę...
może to nie ładny, ale adekwatny tytuł.
Kupa jest kleista i brzydko pachnie :-(((
Jeden z portali psychologicznych ogłosił konkurs na wspomnienia DDA. Postanowiłam spróbować. Nawet nie po to, żeby coś wygrać (główną nagrodą jest chyba encyklopedia, a tą akurat mam :-) ), ale żeby coś sobie samej opowiedzieć.
To nie był dobry pomysł.
Zdecydowanie.
Grzebanie się w kupie nie należy do miłych czynności :-((((
Ania
P.S. Dziękuję...
skomentuj (2)
Zapisane: 2005-05-28, godz: 22:25:00
Biedny mój zaniedbany blog :-(
Aż mi czasem tęskno do niego...
Ale ciężko ubierać myśli w słowa, gdy wszystko ciągle się zmienia i to zmienia się tak szybko.
Dobrze - powiem uczciwie - uczę się patrzeć na siebie. Od nowa. I dlatego nie zapisuję nic na gorąco - bo mam masę teorii, które już po chwili zastępuję nowymi. A łatwiej to robić, gdy są tylko w mojej głowie. Nie wiem czy powinnam układać swoją psychikę tak publicznie. Czasem mam na to ochotę, ale waham się - bo jeśli zabraknie mi zapału, to będzie to pourywany obraz...
Miałam ochotę na nowego bloga. Ale nie chcę zaczynać gdzieś, w zupełnie innym miejscu, z innymi ludźmi.
Ludzi brak mi w tym wszystkim najbardziej.
Wyślijcie mi jakąś dobrą myśl...
Kiedyś się odwdzięczę...
A.
skomentuj (7)
Zapisane: 2005-05-13, godz: 22:53:44
Nie ma mnie...
... bo szukam siebie.
Czytam, rozmawiam z ludźmi. Im dalej idę, tym bardziej widzę jak wielką ułudą jest to wszystko.
Mnie nie ma.
Zatrzymałam się w rozwoju gdzieś na etapie dziecka i nie umiem ŻYĆ. To głupie, bo ciągle określam się cudzymi uczuciami. Umiem dbać o innych. Nie umiem o siebie. Nie wiem czego pragnę, co lubię, na czym mi zależy.
Tak bardzo chcę być w koncu SOBĄ.
Kochani Rodzice - co za paskudna spuścizna...
I jak na ironię czuję, że powinnam się uśmiechnąć i powiedzieć, że jest ok.
Nie jest.
A.
skomentuj (10)
Zapisane: 2005-04-18, godz: 22:54:13
Designed by
Nesca 2004
szablon-nesca
|
|
Księga
gości
dodaj
oglądaj
Skrzynka na listy
|
|